22:23

Sernik królewski z brzoskwiniami



Często gdy chcę zabrać wypiek, czy to wytrawny czy słodki, ze sobą do rodziny i znajomych, od razu przechodzi mnie myśl, że nigdy nie odzyskam swojej foremki - lub co najwyżej, odzyskam ale w kiepskim stanie i po dłuższym czasie. Od tej pory zaczęłam przygotowywać wypieki w foremce "na wynos", która spełnia swoją rolę jak prawdziwa blacha a równocześnie jest jednorazowa.

Aluminiowa forma jest dokładnie wyłożona papierem do pieczenia, co wyróżnia ją na tle wielu innych form aluminiowych. Wypiek nie przywiera, gdy chcemy wyjąć ciasto czy pasztet i boimy się o popękanie wierzchniej warstwy, wystarczy odgiąć aluminiowe boki i lekko je rozciągnąć. W mojej kuchni znajdziecie takie foremki zarówno do np. ciast (prostokątne), do tart (okrągłe) oraz keksówki/pasztetówki (wysokie prostokąty).



Foremek używam nie tylko gdy biorę wypieki na wynos, przyznaję, że pasztety czy tarty warzywne, których i tak nie zjemy w ciągu jednego dnia, piekę również w takich foremkach. Wypieki w żaden sposób nie przechodzą smakiem formy, nie przywierają do niej nawet po dwóch dniach. I co ważne, nie jestem ograniczona posiadaną ilością foremek, nie muszę przekładać pasztetu z keksówki by upiec babkę, ani mieć w zapasie kilku metalowych form w podobnym rozmiarze (pomijając już kwestię gdzie to wszystko przechowywać). Spokojnie mogę upiec trzy małe babki keksówki równocześnie, a po chwili wstawić do gorącego pieca trzy różne pasztety czy pieczenie mięsne - nie martwiąc się, kiedy wystygnie ciasto i "zwolni foremkę".

Więcej produktów przydatnych do pieczenia możecie znaleźć na stronie Stella Pack. A teraz wróćmy do sernika upieczonego na wynos, który wyrusza z nami na Święta Wielkiej Nocy.


Składniki:
ciasto kruche kakaowe
  • 350g mąki
  • 200g zimego masła
  • 180g cukru pudru
  • 3 łyżki ciemnego kakao
  • 2 jajka
  • 1 żółtko
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • dwie szczypty soli
masa serowa
  • 1,5kg białego sera trzykrotnie zmielonego lub twarogu śmietankowego
  • 8 jajek
  • 200g masła
  • 200g cukru pudru
  • 2 opakowania cukru waniliowego
  • 1 budyń waniliowy
  • 1 puszka brzoskwiń


Piekarnik nastawiamy na temperaturę 170*C bez termoobiegu, dolna półka piekarnika.

Masło mieszamy z mąką, rozdrabniamy masło nożem na małe kawałki. Dodajemy resztę składników i zagniatamy ciasto. Dzielimy ciasto dwie części, jedną wstawiamy do lodówki, drugą do zamrażarki.

Brzoskwinie odsączamy z zalewy, kroimy w paseczki i układamy luźno by całkowicie wyschły.


Masło ucieramy na puch, powoli dodajemy cukier puder oraz cukier waniliowy, do puszystej masy dodajemy po jednym żółtku i cały czas ubijamy. Następnie partiami dodajemy biały ser, miksujemy po każdym dodaniu, na koniec wmiksowujemy budyń. Nie śpieszymy się z dodawaniem składników, im dokładniej zmiksowana masa tym lepiej dla sernika. Dodajemy brzoskwinie, mieszamy łyżką (już nie miksujemy).

Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy powoli do masy serowej i mieszamy już tylko szpatułką.


Wyciągamy ciasto z lodówki, wykładamy nim spód blachy – możemy pociąć je na plastry i wyłożyć spód lub odrywać po kawałeczku i uklepywać. Wlewamy masę serową. Wyciągamy ciasto z zamrażarki i ścieramy je na tarce, posypujemy dokładnie wierzch ciasta.

Spód ciasta możemy również podpiec, jeśli nie macie wprawy w robieniu ciast, natomiast nie jest to konieczne, w tym przepisie ciasto spokojnie wyrośnie razem z masą serową.


Ciasto wstawiamy do piekarnika, pieczemy około 60-75minut, zmniejszamy temperaturę do 100*C i zostawiamy jeszcze na 15 minut, studzimy przy otwartych drzwiczkach piekarnika. 














Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

1. Dziękuję za pozostawienie komentarza.

2. Jeśli masz jakieś pytania to zawsze możesz napisać do mnie maila: mwroblewska@pro.wp.pl

Instagram #gotowanieiblogowanie @gotowanieiblogowanie