17:02

Włoskie dolce far niente - nasza fotoksiążka od Saal Digital


Nasze ostatnie wakacje były wspaniałe, rzekłabym nawet idealne! Mieliśmy mnóstwo ruchu, dużo pysznego jedzenie i jeszcze więcej zwiedzania. Gdzieś tam z tyłu głowy pamiętałam o tym, że czas wywołać wreszcie zdjęcia. Poprzednie wakacje w Albanii, kiedy oboje byliśmy 25kg do przodu, skutecznie wybiły mi z głowy wywoływanie zdjęć czy projektowanie foto-książki. Teraz oprócz świetnych wakacji, mamy równie świetne zdjęcia do których wracam z przyjemnością. Tym chętniej wzięłam udział w teście foto-książki Saal Digital i zaprojektowałam pamiątkę na lata - włoskie dolce far niente. 

Jakość, którą oferuje Saal Digital znacznie różni się od jakości wielu foto-książek, które miałam w ręce. Jak to w życiu, za jakością idzie również cena, która jest adekwatna do oferowanego standardu. Mimo, iż początkowo może być to szok cenowy, gdy mamy zapłacić 170zł a u konkurencji 90zł, to ta różnica w cenie ma swoje uzasadnienie. I tak, ta różnica jest warta dopłacenia.




Zdecydowałam się na foto-książkę w rozmiarze A4, w matowym wykończeniu okładki, z matowym stronami (najbardziej ekonomiczna wersja) oraz dopłaciłam za dodatkowe strony, by wywołać tyle wspomnień, na ile mam ochotę. Czy taka znowu ekonomiczna wersja? Szczerze, to jedna z najlepiej wykonanych foto-książek w moim domu. Byłoby genialnie, gdyby taki standard miały niektóre foto-książki opatrzone znaczkiem premium.

Strony są bardzo ładnie sklejone, kompletnie nie widać podziału zdjęć na zgięciu książki. Karty są grube, typowo fotograficzne. Zdjęcia są cudownie odwzorowane, tak żywych kolorów nie widziałam dawno. Obawiałam się nadmorskich krajobrazów, tego że kolory będą przekłamane i nie odzwierciedlą moich wspomnień. Obawy były zbędne, wyszło obłędnie.

Łamanie zdjęcia zarówno okładce jak i w środku, gdzie użyłam jednego zdjęcia na dwie strony wygląda wspaniale. Oglądając foto-książkę znów czuć klimat wakacji! 




Książkę projektujemy w przyjaznym i łatwym programie, po kilku dniach dostarcza nam ją kurier DHL. Przywykłam do szybkich przelewów jak w przypadku wielu sklepów internetowych, więc jedynym mankamentem była dla mnie forma płatności - paypal lub karta kredytowa/online. Zamówienie złożyłam w piątek, we wtorek książka była już u mnie! 

 














1 komentarz:

  1. Też robię takie foto książki, wspaniała sprawa!

    OdpowiedzUsuń

1. Dziękuję za pozostawienie komentarza.

2. Jeśli masz jakieś pytania to zawsze możesz napisać do mnie maila: mwroblewska@pro.wp.pl

Instagram #gotowanieiblogowanie @gotowanieiblogowanie