11:00

Tiramisu chałwowe



Kocham tiramisu i przygotowuję je niezwykle często, mój mąż mógłby od razu zjeść całą blaszkę. Czasami daję się namówić na eksperymenty i tiramisu powstaje w nowej odsłonie - na blogu jest już śliwkowe czy o smaku mango z kajmakiem. Dziś prezentuję tiramisu chałwowe, które bije na głowę wszystkie tiramisu jakie do tej pory przygotowałam. Smakuje bosko!


Składniki: 
(tortownica 26-28cm)


Kremówkę ubijamy na sztywną bitą śmietanę, odstawiamy do lodówki.

Żółtka ubijamy z cukrem na gęstą, białą masę – tak długo, aż cały cukier się rozpuści. Dodajemy mascarpone i miksujemy kilka minut, aż oba składniki dokładnie się połączą. Kremówkę wyciągamy z lodówki, dodajemy partiami do masy i miksujemy na wolnych obrotach. Do przygotowanego kremu dodajemy pokruszoną chałwę, miksujemy tylko do połączenia składników. Krem wstawiamy do lodówki . Opcjonalnie do kremu możemy dodać 2 łyżki tahini, co wzmocni chałwowy smak kremu.

Do kawy dodajemy amaretto, mieszamy. Biszkopty dokładnie nasączamy w kawie i układamy w naczyniu/blaszce. Warstwę biszkoptów przykrywamy 1/2 kremu, posypujemy obficie kakao. Ponownie układamy warstwę nasączonych biszkoptów, przykrywamy ją pozostałym kremem i posypujemy kakao. Tiramisu wkładamy do lodówki na 4 godziny, a najlepiej na całą noc.

*Białka możemy wsadzić do plastikowego pojemniczka i zamrozić, rozmrożone w temperaturze pokojowej idealnie nadadzą się na pianę do ciasta lub bezę.

Tahini i turecką chałwę możecie kupić w Tureckim Sklepie. Asortyment jest duży i z pewnością zaspokoi amatorów chałwy.














3 komentarze:

1. Dziękuję za pozostawienie komentarza.

2. Jeśli masz jakieś pytania to zawsze możesz napisać do mnie maila: mwroblewska@pro.wp.pl

Copyright © 2014 Lifestyle by Gotowanie i blogowanie , Blogger