12:18

Keratynowe prostowanie włosów - jedna z najlepszych decyzji w sprawie moich włosów!



Długo zastanawiałam się nad keratynowym prostowaniem włosów, gdyż bałam się efektu przylizanych włosów. Codzienne męki z okiełznaniem napuszonych pukli, suszenie ich na okrągłej szczotce doprowadzało mnie do szału. Często kładłam się spać z mokrą głową, co powodowało tragedię na mojej głowie. Gorzej być nie mogło, więc zdecydowałam się na prostowanie.





Ps. Galeria jest na samym dole, przepraszam za jakość zdjęć ale były robione telefonem, z ręki prosto u z fryzjerskiego fotela :)



Jakie są moje włosy?

Mam włosy gęste, grube i podatne na stylizację. Niestety mocno się puszą i w dodatku falują, jakby nie mogło być gorzej to jeszcze się kręcą ALE tylko z tyłu i to pod spodem, więc dosłownie tworzą szopę.

Jak to wyglądało?


Moje włosy są gęste i grube, więc cała wizyta trwała około 3-3,5 godziny.

Włosy zostały umyte oczyszczającym szamponem, dwukrotnie oraz wysuszone. Włosy w dotyku były porowate, ich struktura była niemal idealnie wyczuwalna.


Umyte, wysuszone i dokładnie rozczesane. Nanoszenie keratyny wyglądało jak farbowanie, przy czym keratyna została naniesiona około1cm od skóry głowy - właśnie po to, by uniknąć efektu przylizania.Włosy zostały ponownie przeczesane by usunąć nadmiar keratyny.


Keratyna wchłaniała się we włosy przez 30 minut, niemal jak farba ale tu zaczynają się różnice. Następnym krokiem jest wysuszenie suszarką całej głowy, na średniej temperaturze. Suszy się dość długo.


Następnie włosy zostały podzielone na sekcje, rozczesane, a każde CIENIUTKIE pasmo zostało wyprostowane około 5 razy. Prostowanie trwało około 2 godzin.

Postępowanie po zabiegu

  • Nie myjemy włosów przez 3 dni od zabiegu by nie wypłukać keratyny 
  • Nie związujemy ich ani nie stylizujemy w żaden sposób 
  • Nie nakładamy żadnych kosmetyków, nawet suchego szamponu 
  • Odgniecione włosy (na przykład po nocy) od razu prostujemy prostownicą

Po upływie trzech dni od zabiegu

Myjemy dokładnie włosy szamponem dedykowanym do włosów po keratynowym prostowaniu, możemy również stosować maski czy odżywki - również te dedykowane. 

Włosy ładnie unoszą się od skóry, są proste, gładkie ale nie przylizane. Efekt jest bardzo zbliżony do tego w dniu naniesienia produktu, ale nie jest aż tak płasko. 

 

Oczekiwania a efekty

 


Efekty zdecydowanie przerosły moje oczekiwania! Włosy się całkowicie nie puszą, nawet gdy idę spać z mokrą głową to wstaję z ładnymi włosami, wystarczy je tylko przeczesać. Nabrały pięknego blasku, są gładkie jak jedwab i łatwe w układaniu.

Wcześniej suszyłam włosy około 10 minut, teraz zajmuje mi to mniej niż 5 minut i są suche i piękne. Nie używam okrąglej szczotki, po prostu je suszę i rozczesuję. 

Zawsze, ale to zawsze nienawidziłam suszyć włosów, zajmowało mi to mnóstwo czasu i niesamowicie męczyło. Teraz jest to przyjemnością i nie odczuwam absolutnie żadnego dyskomfortu. Nie wspominając już o bolącej ręce od kręcenia okrągłą szczotką.

Używałam lokówki, termoloków i stylizacja pięknie się trzyma (wzmocniona lakierem), po umyciu włosy znów są proste i nie odgniatają się.  

Po dwóch tygodniach od prostowania zafarbowałam włosy. Keratynowe prostowanie wypłukuje trochę kolor, więc warto go odświeżyć po zabiegu. Farbować można nawet i bezpośrednio po keratynie, ale trzeba liczyć się z faktem, że mycie włosów wypłucze część produktu i efekt nie będzie już taki trwały.





Produkty
  • Keratyna CocoChoco Gold - kreatyna użyta w Salonie Fryzjerskim 
  • Lisse Design Keratin Therapy - szampon po keratynowym prostowaniu (koszt ok. 29zł)
  • Lisse Design Keratin Therapy - odżywka po keratynowym prostowaniu (koszt ok. 35zł)


Moje włosy przed zabiegiem

 

Moje włosy zaraz po zabiegu (po wyprostowaniu)

 



Moje włosy po 2 tygodniach od zabiegu, zafarbowane i TYLKO wysuszone i rozczesane

 





Moje włosy po termolokach


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

1. Dziękuję za pozostawienie komentarza.

2. Jeśli masz jakieś pytania to zawsze możesz napisać do mnie maila: mwroblewska@pro.wp.pl

Instagram #gotowanieiblogowanie @gotowanieiblogowanie