14:00

Odżywki do włosów Kallos - bananowa, czekoladowa i keratynowa


Dziś w dobrym humorze zrobiłam zdjęcia swoich ulubionych kosmetyków, moich głównych hitów. Teraz już nie mam wymówki, by nie pisać postów do działu Dbanie o urodę. Uwielbiam kosmetyki - oh, która babeczka nie lubi :) - i mam ich całą szafę.. poważnie! Jestem jak chomik, zawsze chce mieć w domu kilka żeli pod prysznic, kilka kremów jakby coś :) Poza tym, mam wiernego współtowarzysza mojej kosmetykowej pasji, więc często siedzimy w maseczkach na głowie, twarzy i oglądamy filmy. A, że uwielbiamy oglądać często filmy, to mogę często uzupełniać swoje zapasy :)



Do rzeczy. Nie ma szans, żebym rozczesała swoje włosy bez odżywki. Nawet już nie próbuję, jest ich za dużo po prostu. Gdy upnę włosy w kucyk, to moja "kitka" ma 12cm w obwodzie. Mierzyłam przed chwilą centymetrem krawieckim. Nieskromnie przyznam, że to chyba sporo. Włosy mam gęste i grube, ale przy tym podatne na stylizowanie - na szczęście :) :) Układanie ich na okrągłej szczotce jest niekończącą się historią, w dodatku bolą mnie ręce od tego. Postawiłam na bardzo grubą lokówkę i to nią układam włosy. Co również oznacza, że bardziej niż wcześniej muszę dbać o końcówki swoich włosów.

To mój sprzęt -  BOSCH PHC 9790 - kupiłam za ok. 120zł i nigdy nie pożałuję tego zakupu. Robi idealne fale na włosach. Średnica wałka to aż 45mm. Napiszę o niej więcej w osobnym poście. 



Aktualnie używam trzech odżywek z firmy Kallos -
  • bananowa
  • czekoladowa
  • keratynowa

Odżywki Kallos znam z drogerii Hebe. Są w stałej ofercie, mnóstwo rodzajów i w genialnej cenie. Małe opakowanie na próbę 250ml jest za ok.5-7zł, natomiast duże 1l za 11-13zł w zależności od rodzaju. Ostatnio wyszłam z Hebe z chyba ośmioma odżywkami, a przy regale z nimi namówiłam chyba trzy obce osoby na odżywkę czekoladową i bananową. Powinni mnie zatrudniać w Hebe na weekendy to bym im zwiększyła sprzedaż :) 

Dziś opiszę 3 odżywki - kilka nie doczekało się zdjęć, a kilka kupiłam na specjalne zamówienie Cioci, więc nawet ich nie miałam okazji przetestować. Hebe mam bardzo blisko, więc kolejne recenzje odżywek będą na pewno. 

Jedną rzecz chciałabym podkreślić - zgadzam się z wieloma opiniami, że odżywki Kallos lekko wysuszają włosy. To prawda, ale gdy używamy ciągle tej samej odżywki przez pół roku. Moją pierwszą odżywką z Kallosa był Crema Latte - hit nad hitami. Była cudowna, ale używałam tylko jej, aż nie wykończyłam tego 1l. Na koniec miałam wrażenie, że już nie działa tak dobrze jak kiedyś. Teraz jestem mądrzejsza i na mojej wannie stoją zawsze dwie lub trzy otwarte odżywki Kallos i używam ich zamiennie, czasem tą a czasem tamtą a czasem jeszcze innej firmy. Taki system mam od roku i moje włosy mają się świetnie.

Odżywka Bananowa

Opis z etykiety: 
Wzmacniająca włosy maska z kompleksem multiwitamin. Zawartość aktywnych składników - witamin A, B1, B2, B3, B5, B6, C, E, oleju oliwkowego oraz ekstraktu z banana. Natychmiast nawilża, nadaje energii i witalizuje włosy.
Moja opinia:  

Tak genialnie pachnącej odżywki jeszcze nigdy nie miałam. Od samego otwarcia czuć banany, banany i jeszcze długo banany. Moje włosy bardzo ją lubią, nie obciąża ich i nawet gdy mam ją tylko 1 minutkę na głowie czuję ogromną różnicę. Włosy łatwo się rozczesują i nawet po wyschnięciu bardzo długo pachną. I najbardziej zauważalne - włosy są super miękkie po zastosowaniu tej odżywki. Będę ją zabierać na każde wakacje, bo pachnie iście urlopowo.



Odżywka Czekoladowa

Opis z etykiety:
Intensywna, regenerująca, czekoladowa maska Kallos do suchych, łamiących się włosów. Specjalna formuła zawiera ekstrakt z kakao, kreatynę, proteinę mleczną i panthenol dogłębnie regeneruje włosy, pielęgnuje i chroni łamiące się włókna włosów.

Moja opinia:

Gdy ją otworzyłam to poczułam się jak na masażu gorącą czekoladą. Jej ogromnym plusem jest to, że jak się człowiek tak nawącha to nawet nie ma ochoty jeść słodyczy :) Mam wrażenie, że jest gęściejsza niż inne znane mi odżywki Kallos. Trzymam ją zawsze dłużej na włosach niż np. bananową, 1 minutka to za mało bym mogła rozczesać włosy. Moje włosy po jej użyciu są dobrze odżywione, jakby bardziej "silne", ale nie twarde. Przy gęstych włosach wg 20 minut na głowie to minimum. 


Odżywka Keratynowa

Opis z etykiety:
Maska do włosów w kremie Kallos Keratin z wyciągiem kreatyny i proteiny mlecznej do suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym włosów. Dzięki zawartości keratyny i proteiny mlecznej o regenerujących właściwościach odbudowuje naturalną strukturę włosów, wypełniając ubytki. Odżywia i chroni suche, łamiące się włókna włosów.
Moja opinia:

Jej zapach jest podobny do tych, które są używane w salonach fryzjerskich. Zawsze mam wrażenie, że robię sobie profesjonalny zabieg i fryzjer przyszedł prosto do mojego mieszkania. Odżywka bardzo regeneruje włosy, miałam problem z włosami po używaniu zbyt wysokiej temperatury w lokówce. Idealnie rozwiązała mój problem i włosy stały się lśniące i wspaniałe. Pomogła mi również, gdy skuszona gruponem poszłam do fryzjera na farbowanie. Wyszedł taki dramat... że poszłam do drugiego, żeby zrobił mi balayage. Następnego dnia rano, sama zafarbowałam się na stary kolor. Włosy wyglądały tragicznie, jak spalone. Wypadały w kosmicznej ilości. Codziennie nakładałam maskę keratynową na godzinę i ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, po 7 dniach włosy zaczęły wracać do swojej równowagi i wyglądać jak kiedyś. To wspaniała, ratunkowa odżywka.



8 komentarzy:

  1. Moja ukochana maska bananowa- zachęciłaś mnie do kupna czekoladowej i keratynowej :) Mam jeszcze w kolekcji Latte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Latte też miała, ale nie doczekała do zdjęć :) Widziałam gdzieś wiśniową i będę na nią polować! Pozdrowienia! :)

      Usuń
    2. Wiśniowa ! O jej ! Teraz to już wyczuwam łowy - nawet nie zdawałam sobie sprawy :D

      Usuń
    3. Wiśniowa okazała się "czereśniową" :) - zmylił mnie napis cherry :)

      Usuń
  2. Aktualnie używam wersji keratynowej, jest cudowna! :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czesc Gosiu, ja sama bardzo dlugi czas uzywalam mlecznej, mysle ze przy dlugofalowej kuracji obciaza wlosy i nie dziala jak na poczatku, dlatego probe nowosci keratynowa i silk uzywalam na przemian i bylam zadowolona, to fakt ze keratynowa dziala jak zbawienie dla problematycznych wlosow, silk fajnie wygladza. Ja zaopatrywalam sie na allegro.Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń

1. Dziękuję za pozostawienie komentarza.

2. Jeśli masz jakieś pytania to zawsze możesz napisać do mnie maila: mwroblewska@pro.wp.pl

Copyright © 2014 Gotowanie i blogowanie & LifeStyle , Blogger